ZDROWIE

Bezalkoholowe, a ciąża

pregnant-244662_960_720

Alkohol spożywany w ciąży może spowodować poważne uszkodzenia płodu, prowadzące do późniejszych problemów zdrowotnych dziecka, zaburzeń jego rozwoju. W skrajnych przypadkach etanol prowadzi do poronień czy przedwczesnych porodów. Mimo tej wiedzy wciąż zbyt wiele kobiet ulega szkodliwym mitom na temat alkoholu i ciąży.

Jeden łyczek/kieliszek nie zaszkodzi; piwo wspomaga laktację; czerwone wino poprawia morfologię krwi i zwiększa poziom żelaza, wpływa korzystnie na trawienie; niewielka ilość alkoholu zmniejsza napięcie i stres; koleżanka piła alkohol w ciąży i urodziła zdrowe dziecko; kieliszek wina przed porodem nie zdąży zaszkodzić, a wręcz pomoże; alkohol może zaszkodzić tylko w I trymestrze; FAS (alkoholowy zespół płodowy) występuje tylko u dzieci z rodzin alkoholików; FAS można wyleczyć.  Słyszałaś te lub inne stwierdzenia? Czym pręzej włóż je między bajki. I to bardzo szkodliwe bajki! 

Twoje dziecko pije to, co ty

 


Czy pozwoliłabyś swojemu rocznemu dziecku wypić kieliszek wina albo szklankę piwa? Absolutnie nie, prawda? Chyba  żadnej matce nie przyszłoby to do głowy. Trudno więc zrozumieć, dlaczego wciąż wiele kobiet sięga po alkohol w ciąży, pomimo licznych badań podkreślających jego negatywny wpływ na maleństwo noszone pod sercem. Medycyna już dawno ustaliła, że płód nie posiada enzymów odpowiedzialnych za trawienie alkoholu, dlatego już niewielka dawka etanolu może być dla niego niezwykle szkodliwa, a w większych ilościach nawet spowodować poronienie czy przedwczesny poród. Alkohol przenika przez łożysko i zostaje całkowicie wchłonięty przez organizm malucha już w ciągu ok. 40 min od spożycia przez matkę, dlatego każda kobieta powinna mieć świadomość, że to, co wypija, pije razem z nią jej maleństwo.

Spożywanie alkoholu w czasie ciąży może prowadzić do wystąpienia u dziecka alkoholowego zespołu płodowego (FAS). FAS jest przyczyną nieodwracalnych uszkodzeń u płodu – powoduje m.in. niską masę urodzeniową, wady serca i ośrodkowego układu nerwowego, a także zniekształcenia ciała, niedorozwój umysłowy, czasem nawet prowadzi do śmierci. Każda ilość alkoholu spożywanego w ciąży może zaszkodzić dziecku (nawet jeżeli jest to jeden kieliszek wina wypijany sporadycznie na poprawę trawienia) – nie są znane dawki, które można by uznać za bezpieczne.

Nawet, jeżeli początkowo dziecko będzie rozwijało się prawidłowo, nie oznacza to wcale, że problemy nie wystąpią w przyszłości. Dzieci kobiet, które regularnie sięgały po alkohol w ciąży mają często problemy behawioralne i z przystosowaniem społecznym, gorzej się uczą, trudniej nawiązują kontakty międzyludzkie, bywają impulsywne i nadwrażliwe, miewają zaburzoną samoocenę.

Również kobiety karmiące piersią powinny wystrzegać się napojów alkoholowych, ponieważ alkohol przenika do mleka matki! 1 promil alkoholu we krwi matki, to 0,4 promila we krwi dziecka. Organizm dziecka pozbywa się alkoholu ponad dwa razy dłużej, niż organizm dorosłego człowieka, wkłada w to również dużo więcej wysiłku. Alkohol spożyty w niewielkich dawkach może być obecny w pokarmie nawet do 3 godzin – czym dawka większa, tym i czas trawienia się wydłuża. Dlatego matki dzieci poniżej 6 miesiąca życia, karmionych piersią „na żądanie”, powinny całkowicie powstrzymać się od spożywania alkoholu. Dodatkowo warto mieć świadomość, że alkohol zaburza laktację. Wypicie puszki małego piwa może zmniejszyć ją nawet o 20%! Dzieje się tak, ponieważ alkohol zaburza odruch oksytocynowy. Jeżeli karmiącej mamie zdarzy się spożyć alkohol, nie ma sensu odciąganie i wylewanie pokarmu, ponieważ stężenie alkoholu w mleku jest takie, jak i we krwi. Należy wtedy odczekać min. 3 godziny (lub więcej, w zależności od przydętej dawki) przed przystawieniem dziecka do piersi. Warto mieć świadomość, że alkohol „podawany” dziecku wraz z mlekiem matki może mieć wpływ na jego zdrowie podobnie, jak w czasie życia płodowego, tj. prowadzić do chorób i zaburzeń rozwojowych.

Należy pamiętać, że osoba opiekująca się dzieckiem musi być trzeźwa! Z maluchem nie powinno się również spać w jednym łóżku po spożyciu alkoholu, ponieważ zaburza on rytm snu oraz czujność, co może skończyć się tragicznie.

Odstawienie alkoholu na czas ciąży i karmienia piersią nie jest dużym wyrzeczeniem, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że poświęcamy się dla dobra – i zdrowia – dziecka. Niestety, statystyki są nadal bardzo niekorzystne. Badania przeprowadzone przez PBS dla Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wykazały, że alkohol w większych czy mniejszych ilościach spożywa nawet co trzecia kobieta w ciąży…

 

Bez ryzyka – i na zdrowie

 

O ile picie alkoholu w ciąży jest absolutnie przeciwwskazane, wręcz niebezpieczne, o tyle picie napojów poddanych dealkoholizacji niesie ze sobą wiele zalet. Dla przyszłych mam lub kobiet karmiących piersią bezalkoholowe piwa czy wina są zupełnie nieszkodliwą alternatywą. Według prof. Antona Piendla z Instytutu Technologii Browarniczej i Mikrobiologii Uniwersytetu Technicznego w Monachium, są nawet korzystne, ze względu na bogatą zawartość potasu, niską kaloryczność (ponad połowa kalorii mniej niż w zwykłym piwie!), a także niską zawartość sodu, tłuszczy i cholesterolu. Piwa i wina bezalkoholowe mogą ponadto wspierać tworzenie prolaktyny, czyli hormonu przysadki mózgowej, który pobudza wytwarzanie mleka w czasie karmienia piersią. Położne polecają wypijanie od czasu do czasu piwa bezalkoholowego kobietom, które mają problemy z laktacją. Dodatkowo, substancje gorzkie z chmielu w piwie działają kojąco, z kolei wino wpływa na poprawę trawienia.

Napoje bezalkoholowe mogą być również doskonałą alternatywą dla tych panów, którzy chcą wspierać swoje partnerki w tym wyjątkowym okresie, rezygnując ze spożywania alkoholu. Szczególnie w tygodniach tuż przed porodem warto zamiast po piwo sięgnąć po jego bezalkoholowy odpowiednik, żeby w nagłej sytuacji móc wsiąść za kierownicę i odwieźć partnerkę do szpitala.

Alkohol warto zastąpić napojami bezalkoholowymi już w okresie starań o dziecko, ponieważ wpływa on niekorzystnie na męską płodność i jakość nasienia, a także na organizm kobiety. Z kolei mamy, które po odstawieniu malucha od piersi borykają się z problemem zbędnych kilogramów, nie powinny powracać do spożywania alkoholu, ponieważ jest on wysokokaloryczny, wpływa na obniżenie sprawności fizycznej i zdecydowanie utrudnia powrót do szczupłej sylwetki. Dlatego warto dobre nawyki z okresu ciąży przenieść również na kolejne miesiące, nawet lata. Wybrane piwa bezalkoholowe posiadają status napojów izotonicznych – np. Erdinger. Obniżają one poziom stanu zapalnego we krwi (potwierdzone badaniami na grupie maratończyków), dzięki zawartości polifenoli. Dodatkowo napoje bezalkoholowe to zastrzyk składników mineralnych, takich jak potas, fosfor, magnez i ważnych aminokwasów, elektrolitów oraz witaminy B.